Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bourjois. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bourjois. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 lutego 2012

Bourjois - 19 Brique Secouriste

Bardzo okazyjnie używam szminek, szczególnie tych w kolorze czerwonym. Według mnie, nie prezentują się ładnie na moich ustach. Nie wyobrażam sobie, siebie w krwistoczerwonej pomadce, natomiast, u innych bardzo podoba mi się delikatny makijaż oka i akcent skierowany na usta.
Całkiem niedawno znalazłam tą szminkę na Allegro. Bourjois - 19 Brique Secouriste (pochodzi z serii DOCTEUR GLAMOUR) to ceglasta czerwień, mimo że w opakowaniu wygląda dość ciemno. Kolor przyjemny, lecz i tak sięgam po nią okazyjnie, polecam na większe wyjścia (w połączeniu z bezbarwnym błyszczykiem wygląda znakomicie). Jest kremowa, bez żadnych drobinek. Na ustach rozprowadza się w porządku, jest dość śliska. Utrzymuje się na nich przez 2 ewentualnie 3 godziny. Oczywiście, mojemu oku nie umknął negatywne strony kosmetyków. Szminka schodzi z ust, pozostawiając obwódkę wokoło nich. Bardzo nie lubię takiego efektu :(
Śliczne opakowanie ma :D Ta srebrna kuleczka na szczycie... ahhh <3 Za co daję plusa ? Za specyficzne kliknięcie opakowania podczas zamykania i otwierania. Słysząc ten dźwięk mam pewność, że dobrze zamknęłam szminkę.
Cena... bardzo taniusia, około 15 zł na Allegro (dostępne są inne kolory). Jest całkiem fajna, polecam ;)


(wygląd i opakowanie szminki)

(swatche)

Szczerze, nie wiem czy ten opis mogę nazwać recenzją :D
Raczej jest to prezentacja produktu z wtrąceniem kilka uwag na jego temat ;)

Dziękuję za wyrażanie swoich opinii/komentowanie/obserwowanie mojego bloga.

Buziaki :*

sobota, 16 lipca 2011

Recenzja - cienie Bourjois

Witajcie.

Przepraszam, że jakiś czas nie pojawiały się na moim blogu notki, ale jest to spowodowane brakiem wolnego czasu :( Mam nadzieję, że wybaczycie mi tą nieobecność.
Dziś przygotowałam dla Was recenzję cieni pojedynczych z Bourjois.
Cienie zamówiłam na Allegro za cenę ok. 15 zł za 1 szt.


Piękny, delikatny, perłowy i różowy kolor - 15 ROSE PEAU

Jego wada to strasznie słaba pigmentacja :( Ale idealnie nadaje się jako highliter.

Delikatny, perłowy i liliowo-fioletowy kolor - 69 VIOLET ARTISTIQUE

Pigmentacja znów jest cienka :(

Kolejny kolor to piękny, perłowy błękit - 55 BLEU MYOSOTIS

Piękny, granatowy cień z fioletowym połyskiem - 12 BLEU MAGNETIQUE

Brązowy kolor z zielonym połyskiem - 70 KAKI ETONNANT

Ostatni kolor to ciemny brąz z duuuużą ilością srebrnego brokatu - 77 TAUPE PAILLETTES

Jeżeli chodzi o pigmentacje cieni to jest ona strasznie kiepska (jak dla mnie), ale po wklepaniu ich na bazę kolor bardzo fajnie się wydobywa :) Nie jest to, to samo co M.A.C, ale trudno :( Polecam nakładać je również na mokro.
Cienie są strasznie suche i twarde, więc żeby wydobyć produkt trzeba się trochę namachać.
Jeżeli chodzi o ich trwałość to jest całkiem dobra. Nie utrzymują się cały dzień na powiekach, ale przynajmniej 5-6 godzin. Są bardzo wydajne. Mają praktyczne, małe opakowania, które można wrzucić do torebki i oczywiście plus za małe lusterko. Zawierają również małe pacynki, którymi dość dobrze można zaaplikować produkt. Cienie nie osypują się przy nakładaniu.
Możecie je dostać na Allegro itp. oraz w różnych drogeriach np. Rossman i SUPER-PHARM.
Mają szeroką gamę kolorów cieni. Jasne cienie polecam nakładać w kącikach oka oraz pod łukiem brwiowym, ponieważ ładnie rozświetlą te miejsca. Ciemne kolory niestety trochę 'prześwitują' i polecam nakładać je na inne matowe cienie w tym samym kolorze bądź na dobrą bazę.


CENA - 10/10
TRWAŁOŚĆ - 7/10
WYDAJNOŚĆ - 9/10
APLIKACJA - 5/10
PIGMENTACJA - 5/10

RAZEM - 36/50

To chyba wszystko o czym chciałam wspomnieć. W razie jakichkolwiek pytań piszcie :)

PROSZĘ WAS O ZOSTAWIANIE KOMENTARZY ORAZ DODANIE SIĘ DO OBSERWATORÓW, TO DLA MNIE WAŻNE, BY JAKOŚ PROWADZIĆ TEGO BLOGA.
DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA KOMENTOWANIE I OBSERWOWANIE MOJEGO BLOGA !

Pozdrawiam i buziaki :*:*:*



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

środa, 11 maja 2011

Makijaż fioletowo-kobaltowy

Witam Was Kochani po długiej przerwie.

Dziś zaprezentuje Wam makijaż w moim wykonaniu w dwóch kolorach, fioletowym i kobaltowym. Przepraszam, że już dużo czasu nie było konkretnej notki, ale podczas majówki wyjechałam i nie miałam czasu pisać, a później miałam zbyt dużo nauki. Tak więc dziś makijaż. Powstał on jakiś czas temu podczas eksperymentów z moim nowym cieniem z Inglota. A tak wygląda makijaż :


( przepraszam, że zdjęcie jest troszkę szare, ale robiłam je przy świetle dziennym, a na zewnątrz zaczął padać śnieg, w MAJU ;P i, że mam takie ciemne oczko, ale byłam trochę niewyspana)

( A to kosmetyki, które użyłam do tego makijażu )


1) Zaczynamy ! Na całą powiekę nałożyłam bazę - MOISTURISING CREAM z firmy SUHADA. Jest to krem matująco, nawilżająco, koloryzujący, ale ja go używam właśnie jako bazę, ponieważ sprawdza się całkiem dobrze :)

(A tak wygląda owy krem)

2) Następnie na całą powiekę ruchomą nałożyłam delikatny, różowy cień z paletki o nazwie Flirty Purple ze sklepu H&M z serii Hello Kitty. Kupiłam je jakiś czas temu i szczerze mówiąc jestem z nich całkiem zadowolona. Mają fajną pigmentacje, ładne kolorki, ale niestety są 'gruboziarniste' i osypują się lecz mi to nie przeszkadza.

( a tak wyglądają cienie )

(paletka jest trochę uszkodzona, ponieważ spadła mi kiedyś na ziemię i jeden cień się rozsypał)

(użyłam do nakładania tego cienia pędzla z firmy Maestro, oto link do ich strony : http://www.maestrobrush.pl/, o numerze 320, w rozmiarze 10 ) PĘDZLE SA NAPRAWDĘ ŚWIETNE. POLECAM !

3) Następnie w zewnętrznym kąciku nałożyłam fioletowy cień z paletki Flirty Purple (patrz wyżej), a dla wzmocnienia koloru nałożyłam cień z firmy BOURJOIS o nazwie 07 violet profond pędzlem z punktu 2. Te cienie są również świetne. Mają cudowną pigmentację.


4) Kolejną rzeczą jaką zrobiłam, było nałożenie kobaltowego cienia o numerze 68 z Inglota. Ten cień ma w sobie delikatne drobiny, które mienią się na różnorodne kolorki. Użyłam do tego pędzla 'kulki' z Maestro o numerze 420 i rozmiarze 6 :) A następnie roztarłam wszystkie kolorki, żeby pięknie się przechodziły pędzlem również z firmy Maestro o numerze 497 i rozmiarze 12.




5) Już prawie koniec :P Później przy linii rzęs i na dolnej powiece narysowałam kreskę mokrym pędzlem z Maestro o numerze 360 i rozmiarze 8 oraz cieniem fioletowym (patrz punkt 3). Cień się pięknie mieni, więc efekt był naprawdę ciekawy :)




6) W kąciku wewnętrznym nałożyłam rozświetlacz, a posłużył mi za niego cień z BOURJOIS o nazwie 02 maxi blanc. Ten cień mieni się na złoty oraz różowy kolor i nie widać prawie jego białej barwy.


7) Rzęsy wytuszowałam maskarą z firmy MAYBELLINE o nazwie the COLOSSAL VOLUM EXPRESS 100 % BLACK.



Napiszcie w komentarzu co sądzicie o moim makijażu i czy chcecie recenzje jakiś produktów znajdujących się w tej notce. Pozdrawiam i buziaki :*:*:*


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...