Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miss sporty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miss sporty. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 lipca 2012

Recenzja: Miss Sporty - So Clear Coverstick

Na dziś  przygotowałam małą recenzję antybakteryjnego korektora z Miss Sporty (Miss Sporty So Clear Coverstick ANTI-BACTERIAL).

 Dostępność/Cena
Można zakupić go np. w Rossmannie, osiedlowych drogeriach, bardzo możliwe, że w niektórych Naturach za około 8 złotych.

Wybór kolorów
Niestety, Miss Sporty oferuje jedynie dwa odcienie tego produktu:
01 - bardzo jasny
02 - o ciemniejszej barwie

Ogólne informacje

Przeznaczony do cery trądzikowej

Korektora mamy 4,5 g (według mnie, odpowiednia ilość).
Należy zużyć go po 24 miesiącach od otwarcia.
Jest w formie sztyftu, co poniekąd ułatwia aplikacje.

Moja opinia
Kupiłam go 3 miesiące temu (posiadam odcień 02) i od tamtego czasu używam go codziennie. Ubyła ponad połowa produktu. Jestem bardzo zadowolona z wydajności.
Na początku, konsystencja była dość tępa i sucha, co utrudniało mi dobrą aplikację korektora.
Po niedługim czasie używania produkt "wyrobił się", stał się bardziej kremowy, dzięki czemu na skórze ładnie się rozprowadzał, nie tworząc smug, ani nie rolując się.
Niestety, korektor posiada liczne wady... podkreśla suche skórki, trochę wysusza, po kilku godzinach zbiera się w załamaniach, co nie wygląda atrakcyjnie i trudno jest nim zakryć większe zaczerwienienia.
Raczej polecałabym nakładać go palcami (nie polecam używania w tym przypadku pędzli) na drobne niedoskonałości, cienką warstwą.
Podsumowując... produkt nadaje się na niewielkie krostki (takowe świetnie maskuje), jest bardzo wydajny, a cena jest równie przyzwoita. Szkoda jedynie, że mamy tak mały wybór kolorów (polecam 01 na okres zimowy, a 02 na porę letnią).
Czy polecam ?
Jeśli potrzebujecie czegoś taniego to warto zakupić, jeśli borykacie się z większymi problemami, które musicie maskować, niestety So Clear Coverstick odpada :(


Jakich używanie korektorów ?
 Polecacie jakieś ? :)



Buziaki

niedziela, 26 czerwca 2011

Miss Sporty na lato czyli malinowe paznokcie

Hej Kochani :*

Dziś kolejny manicure, tym razem z użyciem lakieru Miss Sporty.
Link do recenzji tych lakierów : LINK DO RECENZJI
Kupiłam go w środę w Rossmanie ( za cenę ok. 5.50 zł ) i już po kilku dniach wylądował na moich paznokciach.
Lakier jest bardzo wodnisty i musiałam nałożyć 3 warstwy. Tak ja nie byłam zbytnio zadowolona z lakierów brokatowych z Miss Sporty tak z "kremisia" jestem. Mimo 3 warstw lakier wygląda całkiem fajnie. Nie smuży się, ma SZEROKI pędzelek i oczywiście śliczny, malinowo-różany, letni kolor (w rzeczywistoście jest trochę ciemniejszy).

Chyba zaopatrzę się jeszcze w jakieś lakiery kremowe, właśnie z tej firmy.



Uwielbiam ich buteleczki, są śliczne.


Napiszcie w komentarzu co sądzicie o tych lakierach, czy macie jakieś z nich i czy planujecie kupić :)


PROSZĘ WAS O ZOSTAWIANIE KOMENTARZY, TO DLA MNIE WAŻNE, BY JAKOŚ PROWADZIĆ TEGO BLOGA.
DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM  ZA KOMENTOWANIE I DODANIE SIĘ DO OBSERWATORÓW !

Pozdrawiam, buziaki :*

poniedziałek, 13 czerwca 2011

Miss Sporty - lakiery/nail polishes


Hej Dziewczyny !

Dziś taka krótka recenzja, prezentacja moich dwóch lakierów z miss sporty.
Tak jak wyżej wspomniałam posiadam dwa lakiery. Jeden kupiłam już ok. 6 miesięcy temu w drogerii Rossman, za cenę ok. 6-7 zł. Drugi natomiast dostałam od swojej koleżanki, DZIĘKUJĘ CI KOCHANA, TY WIESZ CO JA LUBIĘ :)
Lakiery mają bardzo fajne okrągłe, szklane buteleczki z dość wygodnym, średniej wielkości pędzelkiem.


Pierwszy, różowy lakier dostałam właśnie od swojej koleżanki. Ma on numerek 105 i jest on z kolekcji (serii) Clubbing Colours, 1 minute TWINKLE SHINE. Ma piękny delikatny, różowiutki kolor i zawiera w sobie pięknie mieniące się drobinki, coś a'la delikatny brokat. Co zauważyłam to, to że na paznokciu trochę zmienia kolor. Staje się bardziej blady, niż jest w buteleczce i zawarte w nim drobinki nie są za bardzo widoczne, ale mi to nie przeszkadza. Potrzeba 3, cienkie warstwy, żeby lakier dobrze pokrył płytkę paznokcia. Lakiery nie odbarwiają paznokcia, ale ja zawsze daję base coat. Tak dla pewności.
Po nałożeniu lakieru na paznokcie, są one troszeczkę chropowate, przypuszczam, że jest to wina tych dość dużych drobinek. Ich konsystencja jest dość rzadka i tak jak już wspominałam mają średniej wielkości pędzelek, są bardzo wydajne.
Lakiery mają pojemność 7 ml i taka ciekawostka, są produkowane w Hiszpanii.
Używałam go już kilka razy i jak na razie jestem z niego zadowolona, ale zobaczymy jak będzie dalej (mam nadzieję, że mi jakoś szybko nie zgęstnieje. 


*********************************************************************
Drugi lakier, to lakier z tej samej serii Clubing Colour 1 minute METAL SHINE i ma numerek 311. Ma on srebrny kolor z mnóstwem, mnóstwem srebrnych drobinek. Bardzo go lubię, ponieważ fajnie się aplikuje i ma piękny kolor. Jak widać na zdjęciu, bardzo często go używam (została połowa butelki).
Co mi się w nim nie podoba to, to że po nałożeniu na paznokcie jest strasznie chropowaty i o wszystko zahaczam. To mi w nim się strasznie nie podoba.
Należy nałożyć 3 warstwy lakieru.
Owy produkt utrzymuje się na paznokciach ok. 3 dni.
Jakąś wielką fanką tych lakierów nie jestem, ale też nie mam im nic do zarzucenia. Oceniałabym je na 7/10.


Napiszcie w komentarzu co sądzicie o tych lakierach, czy macie jakieś z nich i czy je kupicie :)
PROSZĘ KOMENTUJCIE I DODAJCIE SIĘ DO OBSERWATORÓW !
Dziękuję Dziewczynom, które dodały się do obserwatorów: Cherry, Angelika :) Buziaki dla Was :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...